Wiem, że wielu z Was czekało na tę książkę, która powoli stawała się Świętym Graalem polskiej grozy, bo wciąż o niej mówiliśmy, ale nikt jej nie widział…

Nareszcie jest. 

Mam wielu przyjaciół – pisarzy. Niejeden ze znacznymi, o wiele większymi sukcesami na koncie. Od wielu słyszałem, z jak wspaniałym uczuciem wiąże się pierwsza książkowa publikacja, ale konfrontacja ich słów z rzeczywistością… 

Mogę powiedzieć, że w moim małym, osobistym świecie to naprawdę wielki sukces. 

Słowa wydawcy – Sebastiana Sokołowskiego – chyba najlepiej oddają to, co teraz czuję, więc posłużę się zarówno nimi, jak i fragmentem Wstępu napisanym przez Bartka Paszylka. 

Nigdy tak się nie umordowałem!  Wydanie Ballad Morderców to był diabelski rollercoaster! Dzisiaj wspominam to sobie z uśmiechem na ustach, ale pamiętam telefony Łukasza Radeckiego, który redagował zbiór i tamte emocje, od wnerwienia po załamanie  No dobra, nie było aż tak źle. 
Mariusz Orzeł Wojteczek MAMY TO!!!

Sebastian Sokołowski, Okiem na Horror, Phantom Books, Okolica Strachu

Nie wiem czy zgodzicie się z jego reinterpretacją utworów Cave’a – w końcu nikt nie powiedział, że każdy musi je odbierać podobnie – ale wierzę, że miło Wam się będzie spędzało czas w ich towarzystwie. I to niezależnie od tego czy uwielbiacie tę konkretną płytę Nicka Cave’a, czy wręcz odwrotnie. Te teksty żyją już teraz nowym, całkowicie odrębnym życiem. Jasne, możecie sobie wrzucić pod lekturę książki Mariusza ścieżkę dźwiękową z „Murder Ballads” – ale nie musicie. W ciszy „Ballady morderców” też robią wrażenie. Osobiście nie miałbym nic przeciwko temu, żeby zbiór Wojteczka rozpoczął wśród polskich autorów nowy trend tworzenia dzieł zainspirowanych lubianymi przez nich płytami. Kto nie chciałby przeczytać brutalnej powieści wojennej Łukasza Orbitowskiego opartej na jakimś wczesnym albumie Sodom? Albo ultramrocznego romansu zakorzenionego w tekstach My Dying Bride autorstwa Łukasza Radeckiego?

Ze wstępu
Bartłomiej Paszylk, autor „Książek zakazanych” i „Leksykonu filmowego horroru”

Poniżej linki do Allegro, jak i oficjalnego sklepu wydawcy. Zapraszam do zakupów. I tak, namawiam bezczelnie, bowiem to kawał pracy, nie tylko mojej, ale wielu wspaniałych osób, z których żadna nie robiła tego dla pieniędzy, ale z miłości do literatury i sympatii do mnie. Doceńcie to. 

Ballady morderców. Opowiadania na Allegro: TUTAJ

Ballady morderców. Opowiadania w oficjalnym sklepie wydawcy: TUTAJ